专业歌曲搜索

Pusty pokój, ale płyty diamentowe - Kubi Producent/Szpaku.lrc

LRC歌词下载
[00:00.000] 作词 : Mateusz Szpakowski
[00:01.000] 作曲 : Jakub Salepa
[00:03.340]Pusty pokój, ale płyty diamentowe
[00:05.970]Wyprzedane kluby, z Kubim fury luksusowe
[00:08.980]Mógłbym grać te sztuki bez pierdolonego mic'a
[00:12.220]Gram to jak lata temu, wyłącznie sama prawda
[00:15.410]Bo mam, te serca, w których ciągle mam lokum
[00:19.510]To dla lwów, mój ból, niech więcej już nie wraca tu
[00:28.080]Język faktów, innego nie znam, bracie, zobacz
[00:31.890]Jak podbijasz, no to przemyśl, czy znasz słowa
[00:34.680]Marzę tylko o tym, żeby nie zapomnieć nigdy
[00:37.650]Kto był ze mną, jak nie miałem w banku cyfry
[00:41.280]Chcę gör, nie dół
[00:45.450]Na więcej i wyżej mam lot
[00:48.650]Jak G.O.A.T
[00:49.990]Spróbuj mnie zdjąć
[00:53.190]Chcę gör, nie dół
[00:58.200]Na więcej i wyżej mam lot
[01:01.340]Jak G.O.A.T
[01:02.570]Spróbuj mnie zdjąć
[01:08.610]Jezu Chryste, Kubi!
[01:18.610]Zarobiłem miliony, dawno nie chodzi o pitos
[01:22.090]Zabezpieczony bardziеj, niż Ty z przypadkową cipą
[01:25.100]Nie gramy koncertów, tylko przejmujеmy teren
[01:28.010]Nikt Cię nie nazwie raperem, jak nas zobaczy na scenie
[01:30.990]Nowa Bawara mieli asfalt, jakby był baką
[01:33.990]Kubi to dźwięki z bloków, Mati komentator
[01:37.130]Słuchają nas ulice, czy to GDA, czy Kato
[01:40.020]Ciągle daję gazu, czuję się jak saturator
[01:42.960]Bloki wiedzą, co jest grane, robię to dla ludzi w dresach
[01:45.980]Mam bardzo dobre serce, ale konfidentów jebać
[01:48.930]Po beefie z White Widow scena wywęszyła biznes
[01:52.230]Nadchodzi era dissów, kurwa, podziękujcie Simbie
[01:54.870]One pytają o seks... (Oh!), jak o drogę
[01:57.890]Bym powiedział "wiesz jak jest" (Oh!), ale nie mogę
[02:00.780]To już nie paranoje, wszędzie znają moją ksywę
[02:03.730]Słucha tego Kafar, Oki, Brazil i Twój diler
[02:06.810]My wbijamy tu jak z weedem na rapowe festiwale
[02:09.750]Bo tym dobrym daję piony, reszta patrzy jak to palę
[02:12.670]To osiedlowy rap, ale ubrał go Mateusz (Hahaha!)
[02:15.810]Poszyjemy to z rodziną (Oh!), tak jak stitch rays do celu
[02:18.610]Wchodzi fioletowy boss — to kolor bólu
[02:21.550]Wyrosłem na ludzi podlewany łzami tłumów
[02:24.690]Gdyby mnie nie porwał traplife dawno byłbym numer jeden
[02:27.610]Mateusz to demon, kiedy się alkohol leje
[02:30.630]Wysyp nijakich raperów z wizerunkiem bad boy'i (Bad boy'i)
[02:33.590]Daj mi powód, to wyciągnę Cię z roli
[02:36.570]Duży chłopak w małym mieście
[02:40.570]Więcej krzywdy, kurwa, nie chcę
[02:43.380]Tu kombinują grubo, etat ich nie zadowoli
[02:46.250]Mój fit, jej paznokcie, cały plik fioletowy
[02:49.230]Ja chciałem tylko wyjść z miejsca w którym byłem
[02:52.840]Spełnić marzenia i pomóc mojej rodzinie
[02:54.930]A ta cała reszta to diamentowe płyty, kurwa, wyróżnienia, samochody, chuj wie co
[03:01.360]To jest sen, którego nigdy nie miałem, ale który teraz się spełnia
文本歌词
作词 : Mateusz Szpakowski
作曲 : Jakub Salepa
Pusty pokój, ale płyty diamentowe
Wyprzedane kluby, z Kubim fury luksusowe
Mógłbym grać te sztuki bez pierdolonego mic'a
Gram to jak lata temu, wyłącznie sama prawda
Bo mam, te serca, w których ciągle mam lokum
To dla lwów, mój ból, niech więcej już nie wraca tu
Język faktów, innego nie znam, bracie, zobacz
Jak podbijasz, no to przemyśl, czy znasz słowa
Marzę tylko o tym, żeby nie zapomnieć nigdy
Kto był ze mną, jak nie miałem w banku cyfry
Chcę gör, nie dół
Na więcej i wyżej mam lot
Jak G.O.A.T
Spróbuj mnie zdjąć
Chcę gör, nie dół
Na więcej i wyżej mam lot
Jak G.O.A.T
Spróbuj mnie zdjąć
Jezu Chryste, Kubi!
Zarobiłem miliony, dawno nie chodzi o pitos
Zabezpieczony bardziеj, niż Ty z przypadkową cipą
Nie gramy koncertów, tylko przejmujеmy teren
Nikt Cię nie nazwie raperem, jak nas zobaczy na scenie
Nowa Bawara mieli asfalt, jakby był baką
Kubi to dźwięki z bloków, Mati komentator
Słuchają nas ulice, czy to GDA, czy Kato
Ciągle daję gazu, czuję się jak saturator
Bloki wiedzą, co jest grane, robię to dla ludzi w dresach
Mam bardzo dobre serce, ale konfidentów jebać
Po beefie z White Widow scena wywęszyła biznes
Nadchodzi era dissów, kurwa, podziękujcie Simbie
One pytają o seks... (Oh!), jak o drogę
Bym powiedział "wiesz jak jest" (Oh!), ale nie mogę
To już nie paranoje, wszędzie znają moją ksywę
Słucha tego Kafar, Oki, Brazil i Twój diler
My wbijamy tu jak z weedem na rapowe festiwale
Bo tym dobrym daję piony, reszta patrzy jak to palę
To osiedlowy rap, ale ubrał go Mateusz (Hahaha!)
Poszyjemy to z rodziną (Oh!), tak jak stitch rays do celu
Wchodzi fioletowy boss — to kolor bólu
Wyrosłem na ludzi podlewany łzami tłumów
Gdyby mnie nie porwał traplife dawno byłbym numer jeden
Mateusz to demon, kiedy się alkohol leje
Wysyp nijakich raperów z wizerunkiem bad boy'i (Bad boy'i)
Daj mi powód, to wyciągnę Cię z roli
Duży chłopak w małym mieście
Więcej krzywdy, kurwa, nie chcę
Tu kombinują grubo, etat ich nie zadowoli
Mój fit, jej paznokcie, cały plik fioletowy
Ja chciałem tylko wyjść z miejsca w którym byłem
Spełnić marzenia i pomóc mojej rodzinie
A ta cała reszta to diamentowe płyty, kurwa, wyróżnienia, samochody, chuj wie co
To jest sen, którego nigdy nie miałem, ale który teraz się spełnia